Jak kupować z głową, pieniądze w kieszeni

Mniej znaczy więcej, czyli jak nauczyłam się kupować z głową

Zakupy to bardzo istotna sprawa dla każdej kobiety, która interesuje się modą i której zależy na wyglądzie. Dla mnie też – prawie od  zawsze, to znaczy od czasów gimnazjum, gdy dostawałam regularnie kieszonkowe i mogłam je wydać na dowolny cel. Cele były właściwie niezmienne: kosmetyki, kino, książki i przede wszystkim ciuchy – w każdym miesiącu musiałam nabyć jakąś bluzkę, spódniczkę albo kolczyki.

Szafa pełna ubrań

Jako nastolatka kupowałam ubrania spontanicznie i raczej chaotycznie. W pewnym momencie zorientowałam się, że moje zakupy często są nieprzemyślane, to znaczy wiele z nich kwalifikuje się do kategorii „pomyłki” – nie taki fason, kiepski materiał, który źle się nosi i źle się zachowuje po praniu. Okazało się, że mam szafę pełną ubrań, z których tylko niewielki procent rzeczywiście spełnia moje wymagania. Tak naprawdę moje podejście zmieniło się to dopiero, gdy skończyłam studia i zaczęłam zarabiać własne pieniądze. Szybko doszłam do wniosku, że lepiej mieć mniej rzeczy, ale ponadczasowych, w dobrym gatunku i perfekcyjnie dobranych do sylwetki.

Zrozumiałam, że kupowanie tanich butów nie jest w istocie oszczędnością – musiałam wyrzucić kilka par nowych szpilek, bo po prostu nie nadawały się do chodzenia. Przestały mnie kusić bluzki z poliestru. Podobna zasada dotyczy kosmetyków i pielęgnacji. Zamiast piętnastu tanich błyszczyków czy cieni do powiek wolę mieć dwa, ale dobrej jakości i w odcieniu, który najlepiej pasuje do mojej twarzy. Zamiast co 2 dni golić nogi maszynką, wolę zainwestować w dobry depilator, bo depilacja nóg tą metodą jest bardziej skuteczna i pozwala dłużej cieszyć się efektem.

Inspiracje i trendy

Oczywiście znalezienie własnego stylu i skompletowanie odpowiedniej garderoby zajęło mi sporo czasu i nie obyło się bez wpadek i błędów. Pierwszym krokiem do sukcesu jest poznanie własnej sylwetki – jej możliwości i ograniczeń, atutów i defektów. Taka świadomość pozwala spojrzeć na sklepowe wieszaki z innej perspektywy. Wiele inspiracji znalazłam w pismach dla kobiet. Pogodziłam się  z tym, że nie dla mnie mini czy kombinezon. Wiem, jaka jest najkorzystniejsza dla mnie długość i fason spódnicy, idealny dekolt w bluzce, najlepszy model jeansów czy żakietu. Ponieważ jestem niewysoka, stawiam na proste fasony, które zawsze mogę ożywić bransoletką czy torebką. Bardzo dużą uwagę zwracam na jakość materiału i nie kupuję czegoś, jeżeli nie jestem przekonana, że to strzał w dziesiątkę. Najlepiej czuję się w klasycznych modelach ubrań, które nigdy nie wychodzą z mody.

Oczywiście śledzę trendy, szukam inspiracji, ale wszystko przefiltrowuję przez własny styl i tryb życia. Kiedyś myślałam: „Muszę to mieć”, teraz myślę: „Fajne, ale jestem za niska, żeby nosić coś takiego”. A co najważniejsze, świadome zakupy też są przyjemne. Chcesz kupować z głową? Sprawdź ofertę sklepu internetowego dzidziszop.pl. Rozsądne ceny i szybka wysyłka.

 

Mniej znaczy więcej, czyli jak nauczyłam się kupować z głową
5 (100%) 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *